Matcha, chai i golden milk: co zamówić, kiedy kawa nie jest dla ciebie
Nie każdy pije kawę i nie każdy musi. Krótki przewodnik po tym, co jest w tych kubkach, ile mają kofeiny i o której porze dnia mają sens.
Jesteśmy kawiarnią specialty, więc kawa jest u nas rzeczą, o którą dbamy najbardziej. Ale co trzeci gość jej nie pije — bo mu nie służy, bo jest w ciąży, bo po niej nie śpi, bo po prostu jej nie lubi. I często dostaje w takich miejscach jedną odpowiedź: herbata.
To za mało. Dlatego druga strona naszej karty napojów jest traktowana serio, a poniżej piszemy, co w tych kubkach naprawdę jest.
Matcha latte — 3,00 €
Matcha to sproszkowane liście zielonej herbaty. Kluczowa różnica względem herbaty parzonej: nie zalewasz liści i ich nie wyrzucasz, tylko pijesz cały liść. Stąd intensywny kolor i stąd wyraźnie inna zawartość kofeiny.
Matcha ma kofeinę — mniej niż espresso, ale ma. Towarzyszy jej jednak L-teanina, aminokwas, który wygładza jej działanie. Efekt, który opisuje większość ludzi, to spokojne skupienie zamiast szarpnięcia i późniejszego zjazdu. Jeśli po kawie robisz się nerwowy, to jest pierwsza rzecz, którą warto spróbować.
Smak: trawiasty, lekko słodki, z goryczką na końcu. Jeśli twoja matcha smakuje jak zmielone siano, jest po prostu stara albo niskiej jakości — proszek utlenia się szybko i blaknie z jaskrawej zieleni w wojskowy odcień. Kolor mówi ci więcej niż opis na tablicy.
Chai latte — 3,60 €
Chai to czarna herbata z przyprawami: kardamon, cynamon, imbir, goździki, czasem pieprz i anyż. W wersji latte podana z mlekiem. Ma kofeinę — mniej niż kawa, mniej więcej tyle co mocna czarna herbata.
Ważna uwaga językowa, bo to źródło nieporozumień: w Indiach chai znaczy po prostu "herbata". To, co my nazywamy chai, to masala chai — herbata z mieszanką przypraw. Zamawiając chai w Europie, dostaniesz to drugie.
Dla kogo: dla osób, które chcą czegoś ciepłego i pełnego smaku, ale bez goryczy kawy. Zimą działa najlepiej, choć w Maladze "zima" to pojęcie umowne.
Golden milk
Mleko z kurkumą, imbirem, cynamonem i szczyptą czarnego pieprzu — pieprz nie jest tu ozdobą, tylko pomaga przyswoić kurkuminę z kurkumy.
Najważniejsza cecha: zero kofeiny. To jedyny napój z tej trójki, który możesz spokojnie wypić po południu i nie zastanawiać się wieczorem, dlaczego patrzysz w sufit. Smakuje ciepło, korzennie, trochę jak deser, choć nie jest słodki sam z siebie.
Cacao latte organiczne
Dla tych, którzy szukają czegoś bliżej czekolady niż herbaty. Kakao organiczne, bez tony cukru, którą zwykle dostajesz w gotowych saszetkach. Śladowe ilości teobrominy zamiast solidnej dawki kofeiny — działa łagodnie i raczej rozluźnia, niż pobudza.
To też odpowiedź na częste pytanie "a co dla dziecka". Zwykle właśnie to.
Herbaty i napary ekologiczne — 2,40 €
Najprostsza pozycja w karcie i wcale nie najgorsza. Napary ziołowe nie mają kofeiny w ogóle, więc sprawdzają się o każdej porze. Jeśli przychodzisz do nas po godzinie 14, a wieczorem masz coś do zrobienia, to najbezpieczniejszy wybór.
A jeśli chcesz czegoś zimnego
- Lemoniada domowa — 3,00 €. Robimy ją sami, jak syropy i słodycze. Bez kofeiny, bez sztucznych konserwantów.
- Sok pomarańczowy — 3,00 €. W Andaluzji to nie jest napój egzotyczny, tylko lokalny. Trudno o lepsze miejsce, żeby go pić.
Jak to poukładać w ciągu dnia
Prosta zasada, którą sami stosujemy:
- Rano, kiedy potrzebujesz się obudzić: matcha albo chai.
- Około południa, przy jedzeniu: chai albo cacao — obydwa dobrze znoszą towarzystwo słodkiego.
- Po 14–15, jeśli chcesz spać w nocy: golden milk, napar ziołowy albo lemoniada.
I jeszcze jedno. Nie zamawiaj matchy tylko dlatego, że dobrze wygląda na zdjęciu. To smak, który sporo osób lubi dopiero za trzecim razem, i nie ma w tym nic wstydliwego, że za pierwszym się nie spodoba. Powiedz nam, czego szukasz — słodkiego, korzennego, lekkiego, bez kofeiny — i podpowiemy, co ma sens. To szybsze niż czytanie całej tablicy.
La Galga, Calle Pintor Casilari Roldán 12, La Malagueta, Málaga.
Czytaj dalej
Czym różni się hiszpańskie śniadanie i dlaczego warto je zjeść
Mniej na talerzu, więcej oliwy i zupełnie inne godziny. Krótkie wyjaśnienie dla kogoś, kto przyjechał z Polski i szuka śniadania o ósmej rano.
Chleb na zakwasie: dlaczego nasz potrzebuje tylu godzin
Długa fermentacja, mąki ekologiczne i żywy zakwas. To nie moda — to różnica w smaku i w tym, jak chleb leży na żołądku.
Ceramika i joga w Maladze: jak wyglądają nasze warsztaty
Pottery Café w piątki o 18:00 i poranki z jogą i brunchem. Bez doświadczenia, bez hiszpańskiego na poziomie C1 i bez udawania, że wyjdzie idealnie.
